99% udziałów nie uchroni Cię od ZUS

Spółka

Sądy nie tworzą prawa, a jednak w tym przypadku tak jest. Dlaczego?

Jeśli jesteś jedynym wspólnikiem spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, podlegasz składkom ZUS. Koniec kropka. Podlegasz również, gdy nie jesteś jedynym wspólnikiem, ale ze spółką łączą Cię inne stosunki prawne: umowa o pracę czy zlecenie. Dlatego większość udziałowców, aby uniknąć własnego ozusowania zaprasza do współpracy innego udziałowca. I proponuje mu….1% udziałów.

Nie tak szybko!

Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 3 sierpnia 2011 roku (sygn. akt: I UK/11) wprowadził pojęcie „niemal jedynego” wspólnika.

Ubezpieczonego należało traktować jak jedynego wspólnika spółki, mimo że formalnie pozostawał on jedynie większościowym udziałowcem. Żona jako udziałowiec mniejszościowy była w istocie udziałowcem iluzorycznym (1/125). Z perspektywy przywołanej normy prawa ubezpieczeń społecznych tego rodzaju spółkę należy traktować jak spółkę jednoosobową.

Wyrok ten zaburza pewność prawa i może prowadzić do sytuacji, w której ZUS będzie interpretował to postanowienie szeroko = „niemal jedyny” wspólnik musi płacić składki ZUS. Aby uniknąć potencjalnych kontroli i ich konsekwencji należałoby płacić ZUS lub zmienić proporcję udziałów (nie 1/99 ale 10/90).

30,000+

zmian rocznie - a tu wszystko w pigułce i zrozumiałym językiem